|
|
| 04.09.04 :: 18:43 | 
całe życie komplikuje się kiedy nie ma pod ręką tego pieprzonego szarego pudełeczka!
| | (2) shit me |
| 08.09.04 :: 22:09 |
jednak z szarym pudełeczkiem nic nie jest łatwiejsze..
kraina buku buku buzi chwilowo odchodzi w niepamięć...
buku... (za chwile już jej nie będzie...)
buku.. (to juz prawie teraz..)
buzi

i to już koniec... nie ma już płyty z życiem.. i tylko goldfrapp dźwięczy po kątach...
| | (1) shit me |
| 09.09.04 :: 15:57 | in the train untill the black cherry, when I'm passing felt mountain, I'll let you know.....
 | | (1) shit me |
| 13.09.04 :: 19:18 |
‘kiedy po raz pierwszy kochałem?’ zadał sobie pytanie naciągając na nogę lewą skarpetkę.. nie wiem czy ktoś zauważył, że zwykle zakłada skarpetkę na tą samą nogę, co zazwyczaj.. on zaczynał zawsze od lewej.. jakoż pytanie jak zwykle pozostało bez odpowiedzi, a on czuł się jak płód w brzuchu matki słuchając bark- all is full of love, nie zwrócił za bardzo uwagi na otaczające go spaczenie wszechświata..
obrazy przemijały tak szybko, ‘czemu to wszystko tak lata?’ zadał kolejne pytanie, lecz tym razem odpowiedź wysłana przy dźwiękach train była prosta i nawet dziecko potrafiłoby stwierdzić to, co on stwierdził: ‘autobus..’.
w jego głowie zaczęły następować pewne zmiany, jako embrion nie mógł nic pamiętać, lecz jako jeden z tych szarych ludków krzątających się tu i tam, w te i z powrotem po tym beznadziejnym świecie, przypomniał sobie, jak kiedy wysiadał z miejskiego środka lokomocji, jakim jest czterokołowe urządzenie napędzane silnikiem spalinowym, wprost uwielbiające stać w korkach. Widziało jakby i teraz tam był: kobieta wysiadająca przed nim wpadła prosto na słupek jednego z niebieskich krakowskich przystanków, przewróciła się i podbiegła do niej jakaś babcia sugerująca usilnie pomoc, kobieta wstała zachowując stoicyzm i nie otwierając ust wręcz domykając je mocniej, aż, kiedy babcia powiedziała, że wezwie pogotowie kobieta wrzasnęła pełnym irytacji i nienawiści głosem: ‘ODPIERDOL SIĘ TY STARA KROWO’.
Więc, po co sugerować pomoc?
Niech każdy żyje dla siebie..
Wywnioskował apel do innych embrionów: ‘bądźcie moi drodzy egoistami!’

| | (2) shit me |
| 19.09.04 :: 12:32 | Ydeik ymaifart w ucńok an eineintsiwyzcezru hcyzsan ńezram, aiwajop ęis net hcarts…
Aj ein meład ydar og ćyżęicywzezrp.. ewakeic umezc?
Einezram tsej an eicęingąicyw ikęr ela ein ymifartop op ein ćąngęis …
Ramzsok…
| | (3) shit me |
| 25.09.04 :: 14:26 | 
'ostatni uśmiech przedzierający się przez łzy..'
nie tak miało być...
| | (3) shit me |
| 30.09.04 :: 21:49 | Ésta es la historia de una niña
que vivía en el barrio de la paz,
De ella se decía que quería vender droga
como su papá.
Por ella nadie apostaba
su futuro se nublaba
y no había hecho más que empezar.
¿Quién no quiere dinero?,
dime quién no quiere dinero
pa gastarlo en la ciudá...

| | (4) shit me |
|
|
past 2008 2007 2006 2005 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty
wstążki
*the perry bible fellowship sławna za życia B. *anóla *ma jedną nóżkę bardziej *ciepłe kluchy pomarańczowe *DRIM TIM *acocidotego? *młodsza wersja siostry *flickrujemy! *musisz to pokochać *słownik
power
#own
pics power
#shack
|
|