|
|
| 02.05.08 :: 01:05 | Nowa przestrzen rozposciera przed Toba nowe granice. Wchodzisz w nieznane rejony wyobrazni lub nie wyobrazni. Uciekasz przed zyciem i rzeczywistoscia, ktore wygladaja jak wygladaja. powielasz stare schematy. schematy sprzed lat, kiedy chodziles w znane ci miejsca, spotykales znajomych nieznajomych..
teraz zdarza ci sie napatoczyc na pustke i na szczescie, ktore daje dupy. przechadzasz sie ulicami wspomnien i orientujesz ile rzeczy w zyciu zawaliles. spostrzegasz, ze postapiles wbrew sobie, ze bezwolnie oddales sie karaoke wszechswiata, bo sprawilo ci to chwilowa radosc. zagubiles sie w gonitwie do przeznaczenia, dokonales zlych wyborow, teraz musisz juz isc sam. beze mnie. bo ja nie znam sposobu na samotnosc. ale jesli kiedykolwiek bedziesz znal odpowiedz, to daj znac, bo nie zaszkodziloby wiedziec..
zycie ma swoje ukryte cele, a ja podazam przeznaczeniem, nabijajac sobie guza o rzeczywistosc, potykajac sie o fantazje, obrywajac marzeniami ide przed siebie, by odnalezc moje ja.
w tych dazeniach potwornie tesknie, serce me tonie w smutkach, a szczescie wypada z kieszeni w autobusie. marzenia tona w wisle, a troski plyna do spelnienia.
ale gdyby milosc byla tylko lukrowana mniej byloby poetow, a wiecej cukiernikow. | | (1) shit me |
| 02.05.08 :: 23:29 | Myślałeś kiedyś o tym, żeby pójść na jarmark z lat dziecinnych, gdzie za grosze można kupić uśmiech?
Byłam w tych wszystkich krainach, przeżyłam już to wszytsko, o czym czyta się w powieściach, ale nic nie jest tak zaskakujące jak te pięć liter znaczących dokładnie życie.
Biję się z myślami, wymyślam wciąż powody takiej czy innej dziwności by utrzymać sie na powierzchni, by kawałki mojej fizjonomi nie rozpadły się od kruchości zbiegów okoliczności. Wypisuję powody, które zmuszają do pójścia na przód, do dotarcia do spełnienia.
Oszukuję samą siebie, myśląc, że tak należy. Udaję, że znam wszechświat na pamięć i dlatego bezkarnie mogę oddawać się jego karaoke. Ale tak nie jest. Zycie w rzeczywistosci wyglada inaczej niz w snach. Nie obudzisz sie, gdy sie boisz. Nie spadniesz z lozka, tylko gruchniesz w to drzewo nieszczescia samochodem fortuny.
I co? kupilam wate cukrowa, choc za nia nie przepadalam, ale przeciez trzeba cos jesc.. | | (0) shit me |
| 05.05.08 :: 19:06 | chinskie ciasteczko rzeklo: Zuchwałość przykuwa uwagę, ale nie przyciąga sprzymierzeńców.
chińska wyrocznia I-Cing: Podążaj konsekwentnie własną drogą i nie zbaczaj z niej bez względu na to, co robią czy mówią.
to nie pozostaje nic jak kontynuowac te gre zwana zyciem. i bawic sie w kolejne epizody takiej czy innej dziwnosci.
.
| | (0) shit me |
| 12.05.08 :: 00:52 | zapaprany i poniżony głodny i niewyspany wreszcie spity życiem po 4 latach niekończącej się opowieści o mnie uciekam w inne realia szukaj mnie tu
szamotam się między być i mieć
| | (1) shit me |
|
|
past 2008 wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 2006 2005 2004
wstążki
*the perry bible fellowship sławna za życia B. *anóla *ma jedną nóżkę bardziej *ciepłe kluchy pomarańczowe *DRIM TIM *acocidotego? *młodsza wersja siostry *flickrujemy! *musisz to pokochać *słownik
power
#own
pics power
#shack
|
|